HOME  |  FILM   |  KSIĄŻKA  |  PODRÓŻE

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thor. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 listopada 2013

Thor me, Loki me....

Miałam na myśli post o kilku filmach, które ostatnio oglądałam. Jednakże, w związku z tym, że właśnie wróciłam z THORA,  żaden inny film nie ma szans!!!

A pomyśleć, że byłam kompletnie niezainteresowana filmami Marvela... Tę moją niezdrową fascynację zawdzięczam oczywiście M., ale jako że jestem całkiem szczęśliwa z tą przypadłością, nie mam M. niczego za złe.

Nie oszukujmy się - Thor i sp. to wyłącznie rozrywka i nie ma się co tu doszukiwać sensu czy logiki.
Będę więc raczej się zachwycać, bo bawiłam się przednio.

Efekty zapierają dech, bitwy, strzelaniny, rąbaniny. Wszystko, co najlepsze - gruzy i potwory. [Są też uczucia, ale nie rozpisujmy się.]

Thor: The Dark World Header Image

Thor jak zwykle boski, człowiek chce mdleć mu w ramiona. Oczywiście tylko na chwilę, potem zdecydowanie zostajemy przytomni [ok - przytomNE ]. Najgorsze/najlepsze, że ta cholerna klata jest prawdziwa, a nie zrobiona komputerowo...

"Gdybym w kinie siedziała bliżej ekranu lizałabym go 
ilekroć by się Thor na nim pojawił" 
M.


Mamy też sporo humoru. Naprawdę zabawne momenty równoważą powagę reszty filmu. Jest to ponoć film od 12 lat, ale moim zdaniem powinien być od 16.

thor-the-dark-world-tom-hiddleston-chris-hemsworth-slice

Najlepsze kwestie ma oczywiście Loki. I o ile kochamy Thora za jego wielkie serce i wielkie mięśnie, to jednak jest to prostolinijny chłopak i nie dziwi nas, że... ah ale tu musiałabym zepsuć niespodziankę.... więc o ile kochamy Thora, kwintesencję pozytywnego bohatera, to musimy docenić postać Lokiego, który ma nieco więcej charakteru niż jego brat i brak rozbudowanej klaty nadrabia inteligencją i przebiegłością, nawet jeśli to drań.

"Loki, Loki, Loki....."
laska siedząca obok mnie w kinie, 
za każdym razem jak Loki się pojawiał.


Osobiście uwielbiam Lokiego, ale zawsze miałam słabość do dziwacznych i mrocznych bohaterów.



Przygotujcie się więc na niesamowite efekty, zaskakujące zwroty akcji, świetny humor, cięte riposty [Loki of course] oraz dużo dobrze wymierzonych policzków :D

Jeśli się nie domyśliliście: POLECAM, idźcie do kina!


Over and Out

Weronika


PS. Nie wychodźcie z sali kinowej aż się zapalą światła, są DWIE sceny po napisach. Przetrzymajcie WSZYSTKIE napisy....

poniedziałek, 30 września 2013

Czekając na falujące loki Lokiego....

Wszystkich fanów marvelowskiej serii filmów: ironmenów, thorów, avengersów etc. zapraszam na nowy serial, stworzony na fali niesłabnącej popularności superbohaterów.

Marvel's Agnets of S.H.I.E.L.D. - fanom nazwy tłumaczyć nie trzeba



Po pierwszym odcinku: jest całkiem nieźle, trochę sztywnawo, niczym sam agent Coulson i humor trochę się rwie, ale po chwili oglądania zapomina się o tym i myśli tylko o jednym:

Wtf they did with agent Coulson?!  :D

Miejmy nadzieję, że w którymś poznamy odpowiedź na to pytanie.

:*

PS. Zaczęły się moje seriale, będzie mniej pełnometrażówek.








czwartek, 22 sierpnia 2013

Czerwony kocyk i KONKURS

Zacznijmy od tytułu.

Rzadko się zdarza, żeby tytuł filmu dał się przetłumaczyć na nasz język dosłownie i jeszcze rzadziej zdarza się, żeby tak został przetłumaczony. 

I oczywiście ten jeden raz gdy tak się stało ja mam problemy z nim :D

Jest to skrzywienie po PRLowskie, więc młodsi ode mnie prawdopodobnie nie dostrzegają żadnych uchybień w tym tłumaczeniu. Ja osobiście słysząc tytuł: 'Człowiek ze stali' wzdrygam się, bo na myśl przychodzą mi dwa dzieła polskiej kinematografii ubiegłego czasu: 'Człowiek z marmuru' i 'Człowiek z żelaza'. 
Dzieła jak dzieła, ale myślałam, że postanowili dokręcić jakiś prequel czy coś. :D Na szczęście nie. 

Oczywiście nazwanie filmu np. 'Superman XXL' przejść nie mogło.



A co do samego filmu... Superman nie sytuuje się zbyt wysoko na liście moich ulubionych superbohaterów, ale przyznaje, że ta wersja najbardziej mi się podobała. Głównie niestety dzięki efektom specjalnym oraz Russellowi Crowe, który świetnie wygląda w zbroi i mógłby być zdecydowanie interfejsem mojego komputera. :D

Sama fabuła nie jest oryginalna, bo wszyscy wiemy jak to było z Clarkiem i skąd się wziął. 
Nie ważne też jak się spece od kostiumów nie nagimnastykują - z kostiumem Supermana potyczkę na największą obciachowość wygrywa jedynie chyba trykot Kapitana Ameryki. A czerwony kocyk wygląda dobrze jedynie na Thorze


Zod też płytkawy i nudny. Żaden tam super vilain warty naszej nienawiści.  

Ogólnie - można opaczać, ale szaleństw nie ma. Aktor oczywiście odpowiednio przypakowany i pięknoooki. Efekty fajne, bijatyki fajne. W tle amerykański patos. 


:* 

Next time: pewno zrównam z ziemią Pacific Rim, jeśli tylko dotrę do jego końca - zaczynam mieć nadzieję, że na końcu wszyscy giną..

PS. Ogłaszam KONKURS. Kto znajdzie więcej pasujących do tego schematu scen z kinematografii:


Zasady: 
Bohater (najlepiej zły, ale nie jest to konieczne) jest dramatycznie prowadzony korytarzem przez siły zbrojne i trafia do zaszklonego/przeszklonego pomieszczenia.

Nagrody:
Tego kto znajdzie najwięcej, zabiorę do kina na wybrany przez niego film ;) nawet największy gniot. [Ale zastrzegam sobie prawo do zmiażdżenia tego filmu potem w recenzji.] Albo coś innego ustalimy :D